Napisałem taki wiersz: Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, byłbym jak brzęczący gong lub hałaśliwa grzechotka.A gdybym przewidywał przyszłość i znał wszystkie tajemnice oraz wszelką wiedzę, i gdybym miał wiarę, która przenosi góry, a miłości bym nie miał – to jestem niczym. A gdybym rozdał cały swój majątek, a miłości bym nie miał – nic mi to nie pomoże. Miłość nie zazdrości, nie szuka chwały. Wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje.